Dębowy stołek według projektu pani Joanny

Przed klejeniem zrobiłem przymiarkę na sucho. To był ostatni moment na ewentualne poprawki skosów, wyrównanie stykających się powierzchni, czy dobór miejsca składania elementów. Po skręceniu całości zaciskami, zmierzyłem przekątne i sprawdziłem, czy stołek się nie kiwa. Takie skręcenie na sucho pozwala  zaplanować liczbę potrzebnych zacisków, kolejność składania i zaciskania.

IMG 5651 816x1024 Dębowy stołek według projektu pani Joanny

Doświadczenia ze składania na sucho spowodowały, że dołożyłem jeszcze jeden element konstrukcyjny, który miał ułatwić składanie i wzmocnić finalną konstrukcję. Zastosowałem lamelki, które pozycjonowały nogi i usztywniały konstrukcję wzmacniając klejenie poprzez wprowadzenie elementu obcego, który łączył się ze stołkiem wzdłuż włókien.

IMG 5669 1024x768 Dębowy stołek według projektu pani Joanny IMG 5670 1024x768 Dębowy stołek według projektu pani Joanny

Przed sklejeniem całości zdecydowałem się zrobić jeszcze jeden nieoczywisty krok. Położyłem pierwszą warstwę wykończenia – wosk na wewnętrzną część stołka. Wykończyłem zarówno wewnętrzne części nóg jak i dolną część krzyżaka. Zrobiłem to ze względu na słabą dostępność powierzchni wewnątrz zmontowanego stołka. Obawiałem się, że ewentualny wyciek kleju do wewnątrz zabrudziłby drewno i nie miałbym możliwości doprowadzenia powierzchni do finalnego efektu. Wosk powinien zapobiec pobrudzeniu drewna pianą poliuretanową.

IMG 5662 772x1024 Dębowy stołek według projektu pani Joanny IMG 5664 1024x580 Dębowy stołek według projektu pani Joanny

Przy klejeniu wieloelementowych konstrukcji należy dobrze przeczytać instrukcję do kleju. W szczególności istotne są czas klejenia i czas otwarty. Warto użyć kleju o normalnym, albo przedłużonym czasie wiązania, żeby „kupić” sobie trochę więcej czasu na spasowanie wszystkich elementów, weryfikację kątów, skosów itp. Klejąc klejem poliuretanowym zwykle lekko nawilżam klejone powierzchnie wodą, co daje szybsze i silniejsze wiązanie. W tym przypadku zrezygnowałem z tego obrzędu, aby zyskać czas zanim klej zacznie naprawdę wiązać.

Po położeniu kleju i złożeniu całości nastąpił element czułości stolarskiej – dużo zacisków i ścisłej bliskości klejonych elementów. Kontrola ewentualnych nieścisłości w przyleganiu pokazywała, gdzie należy dołożyć jeszcze jeden zacisk. Kontrola kątów i przekątnych pokazywała jak dodatkowo ściągnąć elementy przeciwległe. Błogosławiłem w tym momencie pomysł z lamelkami – w całej układance odszedł mi jeden wymiar swobody i elementy nie ślizgały się między sobą wzdłuż skosów.

IMG 5671 1024x491 Dębowy stołek według projektu pani Joanny IMG 5674 1024x746 Dębowy stołek według projektu pani Joanny IMG 5676 1024x797 Dębowy stołek według projektu pani Joanny IMG 5679 1024x845 Dębowy stołek według projektu pani Joanny

Andrzej Boczek

16 myśli nt. „Dębowy stołek według projektu pani Joanny”

  1. Piękne cacko! Liczyłeś, ile łącznie Twojego czasu poszło na cały projekt? Ile czasu zyskałbyś powtarzając projekt z doświadczeniami, które zdobyłeś?

  2. Andrzej, niezła powtórka geometrii w warunkach domowej stolarni. Fajny projekt, całkiem nieźle sobie poradziłeś ale jak dla mnie to za mało struga używałeś :))) Szacun za to że mimo braków sprzętowych udało Ci się doprowadzić sprawę do końca.
    Pozdro
    Red

    1. Bardzo dziękuję za ocenę.Cieszą mnie Twoje słowa.
      Rzeczywiście kierunki ułożenia włókien są tu zagrożeniem. Mam jednak nadzieję, że ewentualne sznyty czasu nadadzą stołkowi dodatkowego charakteru.
      Z pozdrowieniami
      Andrzej

    1. Bardzo dziękuję za ocenę.Cieszą mnie Twoje słowa.
      Rzeczywiście kierunki ułożenia włókien są tu zagrożeniem. Mam jednak nadzieję, że ewentualne sznyty czasu nadadzą stołkowi dodatkowego charakteru.
      Z pozdrowieniami
      Andrzej

    1. Bardzo dziękuję za ocenę.Cieszą mnie Twoje słowa.
      Rzeczywiście kierunki ułożenia włókien są tu zagrożeniem. Mam jednak nadzieję, że ewentualne sznyty czasu nadadzą stołkowi dodatkowego charakteru.
      Z pozdrowieniami
      Andrzej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *