DSC_1841

Projekt: Stół warsztatowy

facebook24 Projekt: Stół warsztatowygoogle24 Projekt: Stół warsztatowytwitter24 Projekt: Stół warsztatowynk24 Projekt: Stół warsztatowywykop24 Projekt: Stół warsztatowywt4 Projekt: Stół warsztatowy

Pierwszą poważną pracą, który musi wykonać każdy majsterkowicz to stół do pracy w warsztacie. To jest podstawa warsztatu. Tutaj będziemy wykonywali większość kolejnych projektów. Dobry stół to zarówno miejsce do rozłożenia elementów wykonywanej pracy, miejsce do większości obróbek, jak i uniwersalne miejsce miejsce do przechowywania różnych rzeczy. Innymi słowy, cokolwiek byśmy robili, kręci się wokół stołu warsztatowego.

Mój pierwszy stół

Z robieniem własnego stołu jest jeden mały kłopot – potrzebujesz stołu żeby zrobić swój pierwszy stół. Taka trochę kwadratura koła. Jest oczywiście możliwe zrobienie stołu poprzez klęczenie na podłodze i pracę na poziomie gruntu, jednak jest to dosyć niewygodne i zniechęcające. Poza tym jeśli założymy, że (ja większość projektów) stół będziemy robili po trochu, w wolnych momentach, w ramach napływu części i materiałów – okaże się, że w trakcie robienia stołu nie możemy wykonywać innych prac, które mamy ochotę zrobić.
A więc pierwszy stół warsztatowy robimy z czegokolwiek. W moim przypadku był to blat paździerzowy od jakiegoś starego kredensu i nogi z Ikei (Vika Curry) po 10 zł sztuka. Całość kosztowała mnie więc 40 PLN i miałem tymczasowy stół. Jak wiadomo, tymczasowe rozwiązania trwają najdłużej, w związku z tym podejrzewam, że owa szybko sklecona konstrukcja będzie jeszcze długo elementem warsztatu.

 DSC 1842 400x262 Projekt: Stół warsztatowyDSC 1844 400x476 Projekt: Stół warsztatowy

Stół stolarski – decyzje projektowe

Po pierwsze należy podjąć decyzje, jaki stół chcemy. Inaczej wygląda stół do prac ślusarskich, inaczej wygląda strugnica stolarska, inaczej stół do mechaniki precyzyjnej a inaczej do lutowania elektroniki. W warsztacie domowym zwykle będziemy robili po trochę wszystkiego, więc przydałby się stół uniwersalny do wszystkiego. Niestety jakieś kompromisy trzeba podjąć, o ile nie mamy miejsca na 4-5 oddzielnych stołów. W moim przypadku uznałem, że bliżej mi do stolarstwa. Ale nie wyprzedzajmy faktów.
Po pierwsze ważne jest, czy będziemy przy stole pracować na stojąco czy siedząco. Przy pracy na siedząco trzeba zapewnić sobie miejsce na nogi i możliwość wsunięcia krzesła pod stół. Oznacza to tyle, że z jednej strony stół być otwarty pod blatem – nie może zawierać poprzecznych wzmocnień.
Po drugie wysokość stołu. Do pracy stojącej popularna jest zasada, żeby wysokość blatu umieścić nieco powyżej swobodnie zwisającego swojego nadgarstka – tak żeby dłoń położona na blacie była w lekkim wygięciu. Przy pracy siedzącej mierzymy wysokość tak, żeby w trakcie siedzenia nasze ciało zachowywało kąty proste w stawach – stopy stojące na podłodze, kolana, biodra i łokcie pod kątem prostym. Zwykle do siedzenia standardowa wysokośc biurka jest OK. Ja wybrałem warsztat do pozycji stojącej. Początkowo uznałem, że im wyższy stół tym wygodniejszy. Pierwsza próba zakładała blat na wysokości 92 cm co było 7 cm powyżej moich nadgarstków. Okazało się jednak, że jest to bardzo niewygodne w pracy szczególnie z dużymi elementami. Po położeniu niedużej półki i próbie robienia czegoś z nią wiertarką okazywało się, że ostatecznie podnoszę rękę ponad swoją głowę i wyginam nienaturalnie. Tak więc ostatecznie wysokość mojego blatu to 85 cm.
Po trzecie konstrukcja zapewniająca stabilność. Stabilność stołu to bardzo ważna cecha, bez której ciężko wykonać większość prac. Zakładam, że amator konstruując pierwszy stół będzie wzorował się na istniejącym projekcie. Stoły warsztatowe swoją stabilność mogą zawdzięczać w zasadzie albo grubości materiałów albo elementom skośnym.
Jeśli konstrukcja składa się z szerokich elementów to sama szerokość może zapewniać stabilność. Ważny w tym podejściu jest docisk elementów na całej długości. Ponieważ elementy są szerokie to ich mocne dociśnięcie do drugiego zapobiega działaniu sił skrętnych i powoduje, że cała konstrukcja stoi niewzruszona i nie poddaje się naszym niszczycielskim próbom. Niestety wadą takiego podejścia jest waga. Zwykle takie konstrukcje są znacznie cięższe ze względu na wagę większych elementów. W takiej konstrukcji bardzo istotna jest również precyzja wykonania elementów. Jeśli nie damy rady uzyskać kąta prostego i równej płaszczyzny na końcu elementu, przełoży się to na całą konstrukcję – będzie krzywa lub niestabilna.
Jeśli konstrukcja stołu zawiera elementy skośne, to one zapewniają stabilność. Siły działające skośnie są blokowane przez skośne elementy. Zwykle konstrukcja ze skosami jest lżejsza i składa się z cieńszych elementów składowych. mniejsze znaczenie ma tu również precyzja wykonania elementów, ponieważ niedokładności można wyrównać skośnymi elementami.
Po czwarte materiał z jakiego wykonamy konstrukcję. Tu w zasadzie do wyboru mamy drewno lub metal. Tu chyba nie ma uniwersalnych zasad. Robimy z tego, z czego umiemy. Ja wybieram drewno, bo umiejętności spawania nie są jeszcze w moim menu.

Wybór projektu

Szukałem uniwersalnego stołu, który byłby zrobiony z drewna i którego wykonanie nie wymagało by zbyt dużych umiejętności obróbki. Potrzebny był mi projekt, który przebaczał by błędy i niedokładności wykonania i tolerował by średnią jakość materiału użytego do konstrukcji. Szukałem również czegoś, co nie wymagało by znaczących nakładów finansowych.
Po przetrzepaniu internetu wybór wzorca padł na konstrukcję opracowaną przez redaktorów magazynu Fine Woodworking Magazine. Przekonał mnie przewodnik w postaci filmu pokazującego poszczególne fazy wykonywania i dosyć zrozumiały projekt całego stołu.
Całość podstawy wykonana jest z kantówki 6×9, którą pozyskałem z resztek krokwi budowlanych. Ścinki krokwi budowlanych długości 1m traktowane są często jako odpad służący do opalania w kominku.

Potrzebne materiały i narzędzia

  • Podstawa
    • 6x9x81 cm – 4 nogi
    • 6x9x100 cm – 4 poprzeczne belki długie
    • 6x9x45 cm – 4 poprzeczne belki krótkie
    • śruby 10mm długości 2m – 4 sztuki
    • 16 nakrętek z podkładkami 10mm
    • 16 kołków meblowych
    • lakier poliuretanowy do parkietu
  • Blat
    • 2 płyty laminowane 160×70 cm
    • 45 śrub do drewna 4.5x28mm – do skręcenia płyt
    • klej wikol
    • kątowniki montażowe – 6 szt
  • Narzędzia
    • piła tarczowa
    • frezarka górnowrzecionowa (można zastąpić piłą stołową)
    • wiertło 10mm
    • wiertło 19 mm
    • frez do wykańczania otworów 19mm
    • szlifierka taśmowa (może być zwykły blok ścierny lub klocek z papierem ściernym)
    • wiertarka lub wiertarko-wkrętarka
    • młotek, śrubokręt itp

Ponieważ większość materiałów miałem z odzysku lub od przemiłych sąsiadów, musiałem kupić tylko pojedyncze elementy – śruby, lakier, klej i kątowniki.

Imadła

Założyłem, że stół będzie miał zamontowane imadło stolarskie typu angielskiego – coś w stylu Veritas® Twin-Screw Vise. To będzie dosyć kosztowny element stołu i zostaje na kolejny etap rozwoju stołu. Muszę jednak zostawić miejsce na montaż. Stąd różnica wymiaru podstawy (120×62) i blatu (160×70). Po prostu blat będzie wystawał mocno z jednej strony stołu i w tym miejscu zamontuję w przyszłości 30 cm imadło.
Jeden z projektów, który rozważałem, zakładał zrobienie wierzchu blatu z klejonego blatu kuchennego z Ikei w zaskakującej cenie 129 zł. Nawet taki blat kupiłem, jednak po przymierzeniu okazało się, że jego wymiary (120×60) będą istotnie za małe w stosunku do moich oczekiwań. Natomiast w przypadku mniejszego stołu warto rozważyć taką opcję. Niewielkim kosztem zyskujemy wówczas wspaniały efekt drewnianego blatu.

Montaż podstawy

Dokładność wykonania podstawy wpływa bardzo na walory wizualne oraz funkcjonalność stołu. Dlatego na to poświęciłem dość dużo czasu. Ponieważ nie miałem jeszcze wówczas dobrej piły stołowej, całość zabawy wykonywałem swoją tania piłą tarczową i morderczą krajzegą. Ostateczną dokładność elementów zapewniłem szlifierką taśmową, którą doprowadzałem elementy do prostych kątów. Ponieważ elementy występują w czwórkach i powinny między sobą być identyczne, dobrym pomysłem jest obróbka ich razem – po skręceniu dużym ściskiem. Wówczas jest większa szansa na uzyskania tych samych długości i kątów we wszystkich elementach na raz. Dodatkowo pomaga to w obróbce narzędziami, które potrzebują większej powierzchni do uzyskania dokładności (np frezarka górnowrzecionowa).
Bardzo istotne jest uzyskanie równych powierzchni końcowych poprzecznych belek i dokładnego kąta prostego tej powierzchni. To jest podstawowy element gwarantujący stabilność stołu. Na szczęście wybrany przez mnie projekt który wybrałem ma dodatkowe elementy spajające – metalowe śruby skręcające całość. To jest trochę jak wielka prasa niwelująca mniejsze niedokładności. Przy mocnym skręceniu i braku drastycznych błędów – powinno się trzymać sztywno.
Po wycięciu elementów przyszedł czas na obróbkę i przygotowanie do montażu. W elementach porzecznych wyciąłem rowki na śruby – w długich elementach od dołu, w krótkich od tyłu. Wybrałem taki układ ze względu na kierunek nogi – noga ma dłuższy bok w linii dłuższej krawędzi, w związku z tym śruba przykręcana z tyłu porzeczki krótkiej trafia mniej więcej w środek szerokości nogi. Rowki wyciąłem frezarką górnowrzecionową, frezem 6mm. Każdy rowek to 2 przejazdy z przesunięciem. Miało wyjść idealnie 10mm, jednak w końcu wyszło ponad 12mm. Mógłbym to wyciąć pewnie frezem 12mm który mam – było by równiej i łatwiej, ale czym te 2 mm są wobec rozmiaru wszechświata. Akurat ten rowek nie będzie pracował w poprzek, ma tylko schować długą śrubę.
Po poprzeczkach przyszedł czas na wiercenie dziur w nogach. Każde łączenie ma dwa elementy – kołek który zabezpiecza przed przekręcaniem i śrubę przechodzącą przez nogę na wylot, która zapewnia docisk elementów.
W tym momencie warto już zdecydować, które elementy w którym miejscu będą do siebie przylegały i zapisać to ołówkiem na tych elementach. Amatorska precyzja zwykle pozostawia trochę do życzenia i lepiej już dopasowywać element w tym samym miejscu przez cały czas montażu.

Do wyznaczenia miejsca, w którym przewiercić otwór na śrubę użyłem metody najprostszej – przykładałem elementy i odrysowywałem ołówkiem. Nie zapewnia to wielkiej precyzji, jednak w tym miejscu nawet przesunięcie o 2 mm było by w tolerancji Do wyznaczenia miejsca na kołek drewniany użyłem najnowszych technologii kosmicznych – znaczników do kołków Wolfcrafta.
Całość dała konstrukcję, której złożenie wymagało użycia dużego młotka, po której widać, że jest konstrukcją amatorską, jednak nie ulega najmniejszej wątpliwości, że jest to konstrukcja bardzo stabilna.
Na koniec jeszcze dwie warstwy lakieru poliuretanowego do parkietu dla nadania atrakcyjnego wyglądu i zachowania koloru drewna i voila – podstawa zakończona.

DSC 1787 400x287 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1784 400x265 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1785 400x357 Projekt: Stół warsztatowy

Montaż blatu

Po uzyskaniu stabilnej podstawy nadszedł czas na zrobienie blatu. Ponieważ zdecydowałem się na blat zrobiony z dwóch warstw płyty laminowanej, pierwszym krokiem jest wycięcie obydwu kawałków blatu na ten sam wymiar. Najlepiej uzyskać to skręcając dwa kawałki blatu razem a następnie wycinając pożądany wymiar tnąc obydwie powierzchnie jednocześnie.
Mając dwa kawałki płyty trzeba je połączyć, żeby pracowały jak jeden. Zrobimy to za pomocą kleju i śrub. Klej zapewni dobry kontakt materiałów i spoi je w jedną całość. Jednak w domowych warunkach nie uzyskamy równego docisku całej płyty, dlatego potrzebne będą śruby, które docisną elementy do siebie równomiernie.

DSC 1446 400x328 Projekt: Stół warsztatowy

Przy planowaniu rozmieszczenia śrub trzeba podjąć decyzję o tym, czy będziemy w naszym stole warsztatowym wiercili otwory do stosowania imaków i innych narzędzi. Jeśli nasz blat będzie miał dziury na wylot – planujemy ich rozmieszczenie razem z planowaniem śrub. Nie chcemy przecież przy wierceniu otworu usłyszeć nieprzyjemnego dźwięku zwiastującego konieczność kupienia nowego wiertła a może i konieczność łatania dużej wyrwy w blacie.

DSC 1456 400x339 Projekt: Stół warsztatowy
DSC 1464 400x369 Projekt: Stół warsztatowy

Po rozplanowaniu miejsc dla wkrętów rysujemy ich rozmieszczenie na dolnej płycie, od strony która zostaje na dole. U mnie wyszło 45 wkrętów. (5 na 9). W dolnej płycie dla każdego miejsca na wkręt wiercimy otwór – pilot. Ma być mniejszy niż grubość śruby. Ja dla śrub 4.5mm wybrałem otwory 3mm. Otwory te pozwalają swobodnie przejść śrubie przez skręcany materiał bez robienia zbyt dużych napięć, które tworzy grubsza część śruby (zwykle śruba jest lekkim stożkiem). Każdy otwór pilot następnie fazujemy z dwóch stron. Od strony spodniej robimy normalną fazę, która pozwoli schować się śrubie. Nie fazujmy jednak zbyt głęboko, bo to z kolei powoduje, że śruba może przebić obydwie warstwy. Od strony klejonej fazujemy tylko symbolicznie – ta faza bardziej służy usunięciu nadmiaru materiału po wierceniu, który mógłby powodować nierówne przyleganie materiałów.
Przed klejeniem obydwie powierzchnie klejone delikatnie matujemy papierem ściernym, żeby zapewnić lepsze wiązanie kleju. Zmatowaną powierzchnie oczyszczamy z pyłu za pomocą szmatki (jeśli wilgotna, to potem wycieramy powierzchnie do sucha lub zostawiamy do wyschnięcia.

DSC 1468 400x486 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1480 400x366 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1483 400x370 Projekt: Stół warsztatowy

Przed klejeniem przygotowujemy okolicę. Z krawędzi klejonych materiałów na pewno będzie kapał klej, zabezpiecz więc podłogę kartonami lub gazetami.
Do klejenia kładziemy najpierw kawałek blatu, który będzie w finale górną powierzchnią. Jako podstawę możemy użyć naszej świeżo zmontowanej podstawy, którą mamy już gotową. Na zmatowaną powierzchnię blatu nakładamy klej stolarski a następnie rozprowadzamy go w miarę równomiernie po klejonej powierzchni. Ja do rozprowadzenia użyłem szpachelki, która niestety zostawiła zbyt grubą warstwę kleju. Dobrym pomysłem jest użycie wałka malarskiego – on powinien zostawić cienką warstwę kleju. Na rozprowadzony klej kładziemy drugą, podziurawioną przed chwilą płytę. Wyrównujemy brzegi, żeby całość równo leżało i skręcamy całość ściskami stolarskimi (przynajmniej dwoma). Jeszcze raz sprawdzamy czy wszystko jest równo. Jeśli tak, zabieramy się do skręcania.
Do klejenia płyt użyłem kleju typu Vicol, co okazało się niezbyt dobrym wyborem. Vicol jest do klejenia powierzchni drewnianych, a ja sklejałem nim powierzchnie laminatu. Jeśli będziesz kleił swój blat z dwóch kawałków płyty laminowanej, użyj raczej kleju odpowiedniego do powierzchni laminowanych.

DSC 1487 400x298 Projekt: Stół warsztatowy

Do skręcania zdecydowanie polecam wkrętarkę. Wkręcenie 45 śrub oczywiście jest możliwe ręcznie, ale jakoś wkrętarka mnie bardziej przekonuje. Ustawiamy sprzęgło we wkrętarce na stosunkowo mały docisk. Przy fazowaniu odsłoniliśmy tą bardziej miękką część płyty, która nie stawia takiego oporu jak wierzchni laminat. Przy dużej sile wkrętarki możemy wkręcić śrubę bardzo głęboko, przebijając się na wierzch. Tak więc delikatnie wkręcamy nasze śruby, co jakiś czas wycierając wyciekający klej. Po skręceniu całości zostawiamy do wyschnięcia kleju. W ten sposób mamy blat gotowy do zamontowania na podstawie.

Montaż stołu

Jak do tej pory udało nam się zmontować podstawę i blat. Teraz czas na montaż całości. Do tego będziemy potrzebować sześciu kątowników i 24 śrub (takich samych jak do skręcenie płyt w blat). A więc cała akcja będzie się odbywać do góry nogami. Kładziemy na podłodze jakieś podkładki (karton, kawałki drewna, szerokie listwy), żeby zabezpieczyć blat przed porysowaniem. Na podkładkach kładziemy odwrócony blat (górną powierzchnią do podłogi). Na blacie kładziemy zmontowaną i polakierowaną podstawę, oczywiście też odwróconą).
Teraz jest czas na przemyślenie szczegółów trzykrotnie. Czy otwory w blacie nie będą kolidowały ze wspornikami? Czy imadło zmieści się obok nóg stołu? Czy całość będzie funkcjonowała tak, jak planowaliśmy?
Ja postanowiłem swój blat umieścić maksymalnie asymetrycznie. Ponieważ na na jednym końcu długiego boku stołu znajdzie się długie imadło, którego zadaniem będzie przytrzymywanie elementów w tracie pracy, postanowiłem wyrównać długą krawędź blatu z nogami stołu. W tych nogach wywiercę otwory, które będą służyły do mocowania wsporników dla obrabianego materiału. Tak więc dla moich potrzeb decyzja była prosta – przesunąłem podstawę maksymalnie do jednej krawędzi. W ten sposób będę miał z jednej strony imadło które wraz z nogami umożliwi mocowanie materiału do obróbki, a z drugiej blat bez poprzeczek do mocowania materiału ściskami.

DSC 1806 400x432 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1811 400x261 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1809 400x248 Projekt: Stół warsztatowy

Ustawiamy dokładnie podstawę. Żeby zapewnić wyrównaną powierzchnię blatu z nogami, do powierzchni nóg przymocowałem kawałki drewna tak, żeby stanowiły swego rodzaju blokadę przy ustawianiu nóg. Mierzymy trzykrotnie i mocujemy podstawę do blatu ściskami, żeby już nie przesuwały się względem siebie oraz żeby dobrze dociągnąć do siebie elementy. Następnie zabieramy się za mocowanie blatu do podstawy za pomocą kątów montażowych. Ja użyłem 6 sztuk – po dwa na długich bokach  i po jednym na każdym krótkim. Ważne, żeby kąty ściśle przylegały do blatu i do poprzeczek.
Przed wkręceniem śruby warto wywiercić otwory – piloty, które zabezpieczą drewno przed nadmiernymi naprężeniami. Ja użyłem wiertła 3mm, którym wywierciłem otwory około 2cm głębokości. Dzięki temu uzyskałem gładkie wejście śrub w płytę laminowaną.

DSC 1811 400x261 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1820 400x265 Projekt: Stół warsztatowy DSC 1821 400x265 Projekt: Stół warsztatowy

Po przykręceniu blatu nie pozostaje już nic innego jak odwrócić stół, ustawić go w docelowym miejscu i zacząć używać nowego stołu warsztatowego.

DSC 1841 400x307 Projekt: Stół warsztatowy

Co dalej?

Ponieważ dolne poprzeczki stanowią idealną wręcz bazę dla dużej półki na narzędzia, zrobiłem taką z resztek boazerii oklejonej panelami podłogowymi. Tam będą lądowały podręczne narzędzia.
Kolejnym elementem będzie wywiercenie dziur na narzędzia pomocnicze w blacie i w nogach.
Zapewne w którymś momencie będę chciał zamiast półki pod blatem zrobić szuflady – w nich łatwiej się trzyma rzeczy w porządku i mniej się przy tym wszystko kurzy od pyłu drewnianego.
W stole brakuje jeszcze jednego ważnego elementu – imadła stolarskiego, które też pojawi się zapewne niebawem.
Ale o tym wszystkim w kolejnych odsłonach:

Teraz czas przestać na jakiś czas zajmować się organizowaniem warsztatu i czas zacząć wykorzystywać warsztat.

facebook24 Projekt: Stół warsztatowygoogle24 Projekt: Stół warsztatowytwitter24 Projekt: Stół warsztatowynk24 Projekt: Stół warsztatowywykop24 Projekt: Stół warsztatowywt4 Projekt: Stół warsztatowy

14 myśli nt. „Projekt: Stół warsztatowy”

  1. Witam pierwszy raz na tym forum,
    bardzo spodobał mi się projekt stołu zaproponowany przez Pana Andrzeja – właśnie kończę budowę swojego w wersji „kieszonkowej” (100×50) i mam pytanie: czym najlepiej zabezpieczyć blat takiego stołu wykonany ze sklejki?
    pozdrawiam,
    Krzysiek

    1. Krzysiek,
      Dużo zależy, do czego będziesz używał tego stołu.
      Jeśli ma to byc stół do robót precyzyjnych (elektronika, szycie) proponuje lakier.
      Do prac warsztatowych proponuje wosk lub olej.
      Ewentualnie możesz zostawić powierzchnię blatu niewykończoną.

      Pozdrawiam
      – Andrzej

    2. Ma to być stół warsztatowy, więc chyba wybiorę wosk. Dzięki za info.
      Krzysiek

  2. Dobry Wieczór,
    Dziękuję za inspirację i bardzo dokładny opis. Właśnie ten stół wybrałem na początek mej najnowszej fascynacji majsterkowaniem. Wymiary podstawy wybrałem z oryginalnego projektu. Dziś ukończyłem wreszcie cyzelowanie lewego boku i wreszcie widzę pierwszy efekt: nogi stołu 10×10 i długie śruby rzeczywiście zapewniają stabilność pomimo błędów i dają nadzieję na pełen sukces.
    Pozdrawiam

  3. - Ciekawy pomysł z długimi śrubami! Po paru latach, jak jeszcze podeschnie, podkręcić dwa obroty i ok.
    Ja zawsze stosowałem połączenia na czopy, no ale kiedyś nie było możliwości kupienia takich śrub [chyba żeby nagwintować pręty].
    - Teraz już nie ma Wikolu, jest Rakol. Do szybkich prac jest wygodny Rakol Express. Jest też taki Patex.

    1. Blaty skleiłem klejem typu wikol.
      Uczynni czytelnicy zwrócili mi jednak uwagę, że do klejenia laminatów właściwym klejem jest klej poliuretanowy.

      Pozdrawia
      – Andrzej

  4. Witam
    Jestem na etapie zakupu piły stołowej stąd z zainteresowaniem przeczytałem Pański artykuł na temat MLT 100. Czy ma Pan jakieś doświadczenia z innymi piłami stołowymi , jak sprawdza się w codziennym użytkowaniu Pańska piła MLT 100 , czy po zakupie musiał ją Pan wyregulowac? Ostatnio oglądałem ją w sklepie i nabrałem podejrzeń co do jakości wykonania , luzów , które zauważyłem. Bardzo proszę o zwrotne info , z góry wielkie dzięki.

    1. Witam i dziękuję za ciepłe słowa.
      Przed MLT100 używałem kilku pił, które raczej były innej klasy – zwykle samoróbki sklecone do konkretnych zadań. Nie dane mi było również pracować na maszynach profesjonalnych.
      Jestem bardzo zadowolony z mojej MLT100. Rzeczywiście ma trochę wad, ale generalnie, do zastosowań amatorskich, jest to dość udana maszyna.
      Oczywiście pierwsza rzecz po zakupie, jaką zrobiłem to regulacja. Podręcznik do piły opisuje dokładnie jak to zrobić. Takie regulacje planuję robić cyklicznie. Może kiedyś nawet opiszę, jak to robię.
      Niestety, nie jest to maszyna idealna. Ma swoje wady, wśród których główne moim zdaniem to:
      * uginająca się wkładka maskująca piłę
      * zbyt luźne prowadzenie prowadnicy do cięcia prostopadłego
      * przy dużym nacisku bariera do cięcia wzdłużnego lekko się odgina
      * wózek ma luzy boczne i potrafi się unosić

      Świadomość tych wad pozwala na zastosowanie obejść tych problemów. Uważam po prostu, że jako majsterkowicz mogę również ulepszać swoje narzędzia.

      Reasumując moją przydługą odpowiedź – tak, do zastosowań amatorskich to jest bardzo przyzwoite narzędzie.

      W razie pytań – proszę o kontakt bez wahania :)

      Pozdrawiam
      – Andrzej

  5. Ok. Teraz zaczynam rozumiec Twój tok postępowania. Napisz na @ jakie projekty cię interesują. Widzę że głównie używasz narzędzi elektrycznych.
    Jakie jest Twoje zdanie na temat narzędzi ręcznych, tradycyjnych.
    Pozdrawiam
    Red

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>